poniedziałek, 9 lipca 2012

imagine 1

Jesteś na wakacjach w Londynie.

 
Chcesz zwiedzić wszystkie zabytki,ale nie wiesz od czego zacząć.Postanawiasz pozwiedzać jutro,a dzisiaj pójść do "Milkshake City".
Siadasz i zamawiasz śmietankowego shake'a.Do restauracji wchodzi chłopak z kręconymi włosami,zielonymi oczami i wspaniałym uśmiechem.Wszystkie dziewczyny zaczęły wariować,a ty nie wiedziałaś dlaczego.Uśmiechnęłaś się do niego i zaczęłaś pić swojego shake'a.
Usłyszałaś głos za sobą:
-Can i sit here?-zapytał cię zielonooki chłopak.
-Yes, of course-odpowiedziałaś uśmiechając się.
On także zamówił śmietankowego shake'a.
Zaczęliście rozmawiać,ale jedna dziewczyna podeszła do niego i zapytała się czy może sobie zrobić z nim zdjęcie.Zgodził się.Powiedział do ciebie,że przeprasza i że zaraz wróci.
Wrócił i jakby nigdy nic zapytałaś się go CZEMU TE WSZYSTKIE DZIEWCZYNY CHCĄ ZROBIĆ SOBIE Z TOBĄ ZDJĘCIE ALBO DOSTAĆ AUTOGRAF?PRZECIEŻ JESTEŚ ZWYKŁYM CHŁOPAKIEM.
-Jestem Harry Styles z 1Direction.-odpowiedział.
-Nie kojarzę.-powiedziałaś.
Opowiedział ci o 1D i o sobie.Pokazał zdjęcia w google.
-Zaraz zaraz czy to nie ty i ja na tym zdjęciu?
-Tak to my.
-Czemu?
-Bo z tobą rozmawiam.Jestem sławny,więc nie mam prywatności.Te dziewczyny pewnie zrobiły te zdjęcie.Tam gdzie ja,tam moje fanki i paparazzi.Nie mam prawdziwego życia.Chciałbym być normalnym chłopakiem chociaż przez jeden dzień.
-Chodź ze mną.-powiedział-poznasz moje życie.Nie narzekam na sławę,ale czasami mam dosyć.
-Ok.-odpowiedziałaś.
Wziął cię pod rękę i wyszliście z restauracji.Poszliście do jego domu,a za wami ciągnął się tłum fanek a przed wami fotoreporterzy robili wam zdjęcia.Trwało to aż do dojścia do domu.
W pewnm momencie pocałował cię w policzek.
-Co robisz?-zapytałaś ze złością.
-Pokazuję im wszystkim,że znalazłem "my special lady''.
Uśmiechnęłaś się i przytuliłaś go.W końcu doszliście do domu i poznałaś resztę.
Znalazłaś na różnych stronach swoje zdjęcia z nim z przeróżnymi komentarzami,że cię fanki cię zabiją za to.
Zawołałaś wszystkich.Gdy to zobaczyli Harry cię przytulił i powiedział,że nie dopuści do tego.
Po kilku dniach sprawa ucichła,bo pokazywałaś się z nim sporadycznie.Wszędzie chodziłaś z El,Dan i Perrie.
Jednego dnia Harry zaprosił cię na imprezę.
*na imprezie*
Ty i Harry bawicie się świetnie.Powiedział ci,że idzie kupić coś do picia.
Nagle widzisz jak wchodzi na scenę i mówi:
-Chciałbym coś powiedzieć.Jest tutaj pewna dziewczyna ze mną(światła pokazały ciebie)kocham ją i dedykuję dla niej piosenkę Bruno Marsa "Marry you".
Podeszłaś do niego,a on wyciągnął pierścionek z kieszeni.Odpowiedziałaś tak.

Żyliście długo i szczęśliwie.





Proszę komentujcie,czy się podoba czy nie ;) .

nowy blog

Hejka. Mam na imię Ola i mam 18 lat.Poprowadzę swój blog o 1D.Kocham ich.Szczególnie Harrego Stylesa.Będę pisać imaginy i opowiadania.Hope you enjoy.